"Mamy epidemię w Oslo, Arendal oraz Oygarden, ale wskaźniki zakażeń w całym kraju utrzymują się na stosunkowo niskim poziomie" - tłumaczyła Solberg. Według szefowej norweskiego rządu lokalnie wciąż możliwe będą bardziej surowe obostrzenia, gdyż "władze samorządowe najlepiej radzą sobie z eliminacją ognisk koronawirusa".

W Norwegii w ostatnim tygodniu w ciągu doby odnotowywano średnio 183 nowe zakażenia koronawirusem. Najpoważniejsza sytuacja panuje w Oslo, gdzie we wszystkich dzielnicach miasta wskaźnik zakażeń przekroczył 20 na 100 tys. mieszkańców.

Reklama

Po krytyce ze strony rządu burmistrz Oslo Marianne Borgen wprowadziła od wtorku obowiązek noszenia maseczek w środkach komunikacji miejskiej, rejestracji gości w restauracjach oraz zakaz publicznych imprez powyżej 50 osób. Rząd naciskał, aby w stolicy Norwegii ograniczyć liczbę zgromadzeń do pięciu osób.

We wtorek złagodzenie ogólnokrajowych restrykcji ogłosił także rząd Szwecji. Od połowy października w tym kraju w imprezach kulturalnych oraz sportowych będzie mogło uczestniczyć do 500 osób zamiast dotychczasowego limitu 50 po spełnieniu przez organizatorów kilku wymogów.