W Portland demonstranci obalili i pokryli napisami pomnik Jerzego Waszyngtona, pierwszego prezydenta Stanów Zjednoczonych. W trwających w USA od końca maja antyrasistowskich protestach niszczono także m.in. pomniki Krzysztofa Kolumba czy Thomasa Jeffersona.
Podczas kilkudziesięcioosobowej manifestacji w Portland w stanie Oregon pomnik Waszyngtona obwiązano amerykańską flagą, którą następnie podpalono. Potem - przy użyciu lin - obalono go. Upadek pomnika tłum powitał radosnymi okrzykami i wiwatami.
Na krótko po zdarzeniu manifestanci rozbiegli się. Na miejsce przyjechali policjanci, ale nikogo nie aresztowano - informowały w piątek lokalne media.
Pomniki europejskich zdobywców, postaci z czasów kolonialnych i postaci posądzanych o rasizm są dewastowane i obalane w Stanach Zjednoczonych oraz w innych krajach świata na fali protestów przeciw niesprawiedliwości na tle rasowym w następstwie brutalnego uduszenia czarnoskórego George'a Floyda przez białego policjanta podczas interwencji w Minneapolis 25 maja.
. Celem ataków były w USA także pomniki Kolumba, w Bostonie jednemu z takich posągów ucięto głowę.
Manifestanci domagają się głównie likwidacji wszelkich upamiętnień Konfederacji w USA. W związku z protestami kierownictwo Pentagonu zadeklarowało przed tygodniem możliwość zmiany nazw baz wojskowych nazwanych na cześć przywódców konfederatów. Stanowczo sprzeciwił się temu prezydent Donald Trump, który w serii tweetów podkreślił, że nazwy baz wojskowych są częścią historii, w którą "nie należy ingerować".
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu