Izba Reprezentantów przegłosowała kolejny pakiet pomocowy dla amerykańskiej gospodarki. Wart jest on blisko pół biliona dolarów

Koronawirus dolar kryzys
Koronawirus dolar kryzysShutterStock
24 kwietnia 2020

Przy ponadpartyjnym poparciu Izba Reprezentantów przegłosowała w czwartek kolejny pakiet pomocowy dla amerykańskiej gospodarki. Wart jest on blisko pół biliona dolarów; ponad 300 mld przewidziano w nim na uzupełnienie programu pożyczek dla poszkodowanego przez epidemię małego biznesu.

Wynegocjowana przez liderów Kongresu i przedstawicieli Białego Domu ustawa przewiduje również m.in. 75 miliardów dolarów dodatkowego wsparcia dla szpitali i ok. 25 mld USD na testy na obecność SARS-CoV-2.

Za przyjęciem wartego 484 mld USD i przyjętego już we wtorek przez Senat pakietu głosowało w czwartek 388 kongresmenów, przeciwko było pięciu.

To już czwarte wsparcie dla amerykańskiej gospodarki przegłosowane przez Kongres w trakcie epidemii. Łączna suma tych pakietów wynosi ok. 2,8 bln USD, czyli ok. 14 proc. PKB USA z 2019 roku. Media w USA piszą o "astronomicznej" i "historycznej" kwocie.

Rozmowy dotyczące kolejnych kroków wspierających gospodarkę trwały od marca, kiedy przegłosowano poprzedni pakiet stymulujący gospodarkę. Przewidziany w nim budżet 349 miliardów USD na program kredytów dla małych firm wyczerpał się w dwa tygodnie.

Republikanie wymogli, by nowy pakiet nie obejmował dodatkowych funduszy dla władz stanowych i lokalnych, o które zabiegali mający większość Demokraci i wielu gubernatorów. Kwestia ta oraz m.in. środki na rozbudowę infrastruktury mają być ujęte w następnym pakiecie, po przeprowadzeniu kolejnej rundy negocjacji. "To nie jest ostatni pociąg odjeżdżający ze stacji" - zapewniał w tym tygodniu lider demokratycznej mniejszości w Senacie Chuck Schumer.

By przegłosowany przez Kongres pakiet wszedł w życie konieczny jest jeszcze podpis prezydenta USA Donalda Trumpa. Amerykański przywódca zapowiedział, że go złoży.

W osobnym głosowaniu kontrolowana przez Demokratów Izba Reprezentantów zadecydowała też w czwartek o utworzeniu specjalnej komisji, której zadaniem będzie ocena działań administracji rządowej w trakcie epidemii. Republikanie byli temu przeciwni. Komisja ma prawo do wzywania do zeznań pod rygorem odpowiedzialności karnej (subpoena).

W trosce o bezpieczeństwo amerykańscy parlamentarzyści podczas posiedzenia zachowywali od siebie odstęp. Większość z nich miała maseczki i rękawiczki ochronne. Na sali plenarnej dostępne były m.in. środki dezynfekujące.

Z powodu ograniczeń nałożonych na życie społeczne w USA właściciele małych firm w USA zostali mocno dotknięci gospodarczymi skutkami epidemii. Wielu z nich w mediach społecznościowych oraz na ulicznych protestach wyraża swą frustrację, domagając się bezzwłocznego otwarcia gospodarki. Przedsiębiorcy ci argumentują, że nie mają tak łatwego dostępu do kapitału jak większe firmy. Decyzja o stopniowym otwieraniu gospodarek należy w USA do władz regionalnych - niektóre stany już rozpoczęły ten proces.

Od początku epidemii koronawirusa po zasiłek dla bezrobotnych zgłosiło się już ponad 26 mln Amerykanów. W minionym tygodniu w USA przybyło 4,4 mln takich osób - ogłosiło w czwartek amerykańskie ministerstwo pracy. Według analityków banku Goldman Sachs pod koniec maja w USA może być nawet 37 mln bezrobotnych. Po recesji - jak wskazuje większość ekspertów - gospodarka Stanów Zjednoczonych ma się odbić. Liczba wniosków o zasiłek przewyższa jednak prognozy analityków.


Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.