Rosyjska ofensywa historyczna będzie tłem uroczystości związanych z oswobodzeniem obozu w Auschwitz. Do aktywizacji w mediach społecznościowych wezwała koordynatorka kremlowskiej polityki informacyjnej.
Przedstawiciele polskich władz dawali do zrozumienia, że jeśli podczas Światowego Forum Holokaustu w Jerozolimie, które odbyło się w czwartek, Władimir Putin znów zaatakuje nasz kraj, dzisiaj odpowie mu Andrzej Duda. Prezydent Rosji nie zaatakował Polski wprost, ale w jego słowach – i kolejnych działaniach rosyjskich władz – widać zapowiedź kontynuacji propagandowej ofensywy.
– Będziemy promować powszechnie obowiązującą interpretację historii. Jeśli będą próby jej fałszowania, zareagujemy. Doskonałą okazją będzie wystąpienie prezydenta Andrzeja Dudy 27 stycznia w Muzeum Auschwitz-Birkenau – mówił DGP przed tygodniem odpowiadający za politykę wschodnią wiceminister dyplomacji Marcin Przydacz, dodając, że reakcja na ataki jest koordynowana „na poziomie MSZ w kontakcie z kancelariami premiera i prezydenta”.
W czwartek Putin wygłosił w Izraelu dwa przemówienia. W głównym – podczas forum zorganizowanego przez oligarchę Wiaczesława Kantora – pośrednio zaatakował Litwinów, Łotyszy i Ukraińców za kolaborację z III Rzeszą. Polacy razem z Białorusinami, Ukraińcami i Rosjanami pojawili się tym razem jako narody, którym „naziści szykowali taki sam los” jak Żydom podczas Holokaustu. Putin mówił, że 40 proc. wymordowanych Żydów było obywatelami ZSRR, co – jak zauważyła Anna Maria Dyner z Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych – oznaczałoby, że za takich obywateli uznał także Żydów z anektowanych przez Stalina państw bałtyckich i wschodniej Polski.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.