Reklama

"Nie rozumiem tego larum po zatrzymaniu Frasyniuka. Walczył o państwo prawa i ma państwo prawa" - napisał polityk. Jak dodał, Władysław Frasyniuk "unikał przesłuchania, to został na nie doprowadzony". "A że skuty? Dla własnego bezpieczeństwa, biorąc pod uwagę jego zachowanie 10.04 i atak na funkcjonariuszy PP" - uważa Kukiz.

Policja zatrzymała Frasyniuka w środę rano we Wrocławiu; prokurator Prokuratury Okręgowej w Warszawie przesłuchał go i postawił mu zarzut naruszenia nietykalności cielesnej dwóch policjantów na służbie, po czym ten jeden z najbardziej znanych opozycjonistów z czasów PRL został zwolniony do domu.

Wcześniej Frasyniuk dwukrotnie nie stawił się w warszawskiej prokuraturze okręgowej, która chciała go przesłuchać w związku z incydentem, do którego doszło podczas obchodów miesięcznicy smoleńskiej w Warszawie 10 czerwca 2017 r.

Jak informowała policja, zakłóciło ją kilkadziesiąt osób, które na Krakowskim Przedmieściu usiadły na jezdni, próbując w ten sposób zatrzymać przemarsz uczestników obchodów przed Pałac Prezydencki. Wśród kontrmanifestantów, których usunęli policjanci, był m.in. Frasyniuk. Na początku lipca ubiegłego rok usłyszał on zarzut "przeszkadzania w przebiegu niezakazanego zgromadzenia".