Upiory w szufladzie repolonizacyjnej PiS [OPINIA]

Elżbieta Rutkowska
Elżbieta RutkowskaDziennik Gazeta Prawna/Inne / Wojtek Gorski
9 lipca 2019

Pomysł przemeblowania rynku mediów pojawia się w debacie publicznej od początku tej kadencji. Politycy partii rządzącej co pewien czas podnoszą go w coraz to nowych wersjach. Od kilku lat nie zmienia się tylko jedno: nader czytelna intencja podporządkowania sobie mediów prywatnych, by tak jak te publiczne życzliwie przedstawiały władzę, a w czarnych barwach opozycję.

 Plany utemperowania tych tytułów prasowych, stacji radiowych i telewizyjnych oraz serwisów internetowych, które uparcie trzymają się zasady krytycznej oceny całej sceny politycznej, funkcjonują pod dwoma hasłami: repolonizacji lub, w wersji eufemistycznej, dekoncentracji. Wicepremier i minister kultury Piotr Gliński przyznał niedawno w radiowej Trójce, że jego resort ma „pewne projekty” dekoncentracyjne, które „czekają na swój polityczny czas”. Zajrzyjmy więc do szuflady z pomysłami PiS na media.

Pozostało 91% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.