Estoński skandal z e-dowodami. Premier: Nie znamy przypadków kradzieży tożsamości

Afera z e-dowodami zbiegła się z zatrzymaniem rosyjskiego szpiega, który miał rozpracowywać systemy informatyczne państwa.

Skandal w Estonii, który doprowadził do zablokowania elektronicznych dowodów osobistych ponad połowy populacji, wywołał pytania o granice cyfryzacji państwa i związane z tym zagrożenia. – System e-dowodów to nie tylko plusy, ale także pewna nasza słabość – przyznał szef MSW Estonii Andres Anvelt. Dotychczas Tallinn był w tej dziedzinie wzorem dla świata. „Jak myślicie, który kraj będzie chciał zhakować następne wybory w Estonii?” – pytał retorycznie na swoim blogu Bruce Schneier, amerykański ekspert do spraw cyberbezpieczeństwa, po wybuchu skandalu.

Pozostało 91% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.