Na placu zlokalizowanym przy wjeździe do Muzeum II Wojny Światowej (MIIWŚ) stoi pięć wysokich masztów. Przez wiele miesięcy na masztach wisiały flagi: Polski, zawierające logo placówki, logotyp Gdańska (przedstawia on dwa lwy trzymające herb oraz napis z nazwą miasta) i symbole Unii Europejskiej. Niedawno na wszystkich masztach zawisły biało-czerwone flagi.

W piątek przed placówką pojawiła się grupa działaczy PO, w tym posłanki Agnieszka Pomaska i Małgorzata Chmiel oraz przedstawiciele Gdańska, m.in. prezydent miasta Paweł Adamowicz i grupa radnych. Przynieśli oni flagi Gdańska i Unii Europejskiej. Część z nich zamocowali na stojakach na trawniku przed wjazdem do placówki.

„Manifestujemy nasz sprzeciw i wzywamy dyrektora Muzeum II Wojny Światowej, by się z tego wytłumaczył i by przywrócił flagę Gdańska i Unii Europejskiej przed Muzeum. To jest bardzo symboliczne, to jest bardzo ważne dla nas gdańszczan, którzy przecież to muzeum współtworzyli, którzy przynosili tutaj pamiątki będące teraz częścią wystawy. W imieniu tych wszystkich gdańszczan dzisiaj tutaj manifestujemy i wzywamy dyrektora do tego, by te flagi przywrócił i aby z tej, moim zdaniem niestosownej decyzji się wytłumaczył” – powiedziała dziennikarzom posłanka Pomaska.

Reklama

„To, że zniknęła flaga Unii Europejskiej dziwi nas i uważam, że jest to niestosowne, ale w pewnym sensie mogliśmy się tego spodziewać, bo dyrektor Muzeum II Wojny Światowej jest z nadania politycznego PiS, (…) ale bardzo dziwi nas i szokuje to, że potencjalny kandydat na prezydenta Gdańska wstydzi się Gdańska” – dodała też Pomaska przypominając, że dyrektor placówki Karol Nawrocki jest jedną z osób, które lokalne władze PiS biorą pod uwagę jako kandydata na prezydenta miasta.

Reklama

Pomaska dodała też, że o zmianie flag na muzealnych masztach dowiedziała się niedawno ze zdjęć zamieszczonych na jednym z portali społecznościowych. Dodała, że zwróci się na piśmie do ministra kultury z prośbą o wyjaśnienie ws. flag. „Zrobię to jako poseł” – poinformowała.

„Prawo i Sprawiedliwość ma jakiś głęboki kompleksy wobec Gdańska. PiS ma kłopot z Gdańskiem” – mówił z kolei dziennikarzom Adamowicz dodając, że „niedawno czytaliśmy, jak pani poseł Pawłowicz pytała się czy gdańszczanie mówią jeszcze po polsku”.

„To muzeum jest w Gdańsku i nawet gdyby miasto Gdańsk nie przekazało gruntu pod budowę tego muzeum, to ta flaga powinna wisieć tak jak w każdym europejskim mieście przy każdym obiekcie użyteczności publicznej wisi flaga danego miasta, regionu, państwa i Unii Europejskiej, bo jesteśmy miastem europejskim, jesteśmy częścią Europy, częścią Unii Europejskiej” – mówił też Adamowicz.

Tuż obok samorządowców i działaczy PO, w trakcie konferencji prasowej, stało kilku mężczyzn trzymających transparent z napisem „To jest POdła władza, której flaga Polski przeszkadza”.

Rzecznik prasowy Muzeum II Wojny Światowej Aleksander Masłowski poinformował dziennikarzy, że pięć polskich flag zamiast dotychczasowego zestawu, pojawiło się na masztach przed 1 sierpnia, czyli rocznicą wybuchu powstania warszawskiego. Dodał, że po tej dacie flagi pozostały na masztach ze względu na kolejne święta, w tym 15 sierpnia, 1 wrzesień, 17 września i 11 listopada.

Masłowski dodał, że o zmianie zestawu flag na masztach zdecydował dyrektor placówki. Zaznaczył że Muzeum nosi się z zamiarem „uporządkowania kwestii flag”, bo za poprzedniej dyrekcji placówki (zmiana dyrekcji nastąpiła w kwietniu br.) panował w tym względzie „chaos”. Wyjaśnił, że Muzeum chce na placu przed siedzibą postawić dodatkowy duży maszt, na którym zainstalowana zostanie duża polska flaga i wówczas na którymś z pięciu pozostałych masztów zawiśnie flaga Gdańska.

Masłowski zaznaczył, że będzie to „flaga Gdańska” (dwa białe krzyże i korona na czerwonym tle), a nie – jak dotychczas - flaga z logotypem Gdańska. „Mówiąc w skrócie to był baner reklamowy Urzędu Miejskiego, dla którego uzasadnienia nie widzimy żadnego, bo Muzeum nie jest miejską, tylko państwową instytucją kultury” – powiedział Masłowski.

Zapytany, czy wraz z flagą Gdańska na maszty powróci też flaga z symbolami UE, Masłowski odpowiedział że „muzeum nie jest instytucją unijną i muzeum nie zostało w żadnym stopniu wybudowane ze środków unijnych”. „Dlatego dla flagi unijnej nie widzimy specjalnego uzasadnienia” – dodał.