W koncertach stadionowych najważniejsza jest oprawa, czyli wszelkie efekty specjalne. To kosztuje, ale czego się nie robi dla sprzedaży emocji.
Trzy godziny i piętnaście minut – tyle na jednym koncercie jest w stanie śpiewać Taylor Swift. Amerykańska wokalistka w pierwszych dniach sierpnia da trzy koncerty z rzędu na Stadionie Narodowym w Warszawie. The Eras Tour – bo pod takim szyldem koncertowym artystka przyjedzie do Polski – to ogromne przedsięwzięcie logistyczne. Estradowe wyposażenie Swift – sprzęt, kostiumy, elementy scenografii – kursuje w 90 ciężarówkach. Nie ma jednej sceny – są trzy oddzielne, połączone szeroką rampą. Do tego laserowe światła, wytwornice dymu, ogniste armaty, mapping, efekty 4D. To nie jest zwykły koncert, to mobilny broadwayowski teatr. Nowy świat budowany na oczach widzów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.