Biblioteka, czyli sieć połączonych umysłów. O książce "Pożegnanie z biblioteką"

biblioteka
<p>biblioteka</p>ShutterStock
29 maja 2022

Jeśli żyjemy z książkami, stają się one częścią naszej własnej biografii. Zwłaszcza gdy pomyśleć o nich jako o pojemnikach na ludzkie dusze

Należę do najgorszej kategorii czytelników - zaginam rogi w książkach, kładę je otwarte kartkami do spodu, kreślę po nich ołówkiem. Ale to jeszcze nic: w moich zbiorach panuje chaos, a próby jego okiełznania wytwarzają jedynie większy nieporządek, książki nie tylko stoją u mnie na półkach w ordynarnych dwóch rzędach, lecz także leżą w nieregularnie ukształtowanych stosach; nawet jeśli pamiętam, gdzie znajduje się jakiś tytuł, dotarcie do niego wymaga często prac o charakterze górniczym. Na myśl, że miałbym ten bezkształtny papierowy masyw spakować i dokądkolwiek przeprowadzić, robi mi się słabo. Łatwiej byłoby przenieść Karpaty. Do tego dochodzi to wojenne zdjęcie z Ukrainy, które nie może mi wyjść z głowy: wyrwana przez rosyjską bombę ściana domu, za nią regał z ciasno upchanymi książkami.

Pozostało 90% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381455mega.png
381148mega.png
Źródło: MAGAZYN Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.