Lisa Stansfield "Seven" - recenzja

Lisa Stansfield "Seven"
Lisa Stansfield "Seven"Media
10 lutego 2014

Od razu trzeba powiedzieć, że na siódmym krążku Lisy nie ma hitów na miarę „Change”, „Someday (I’m Coming Back)” czy „All Around the World”. Nie znaczy to jednak, że „Seven” nie powinno się znaleźć na półkach u fanów Stansfield i solidnego soulu.

Lisa wciąż atakuje mocnym głosem i uwodzi równie mocno namiętnością, co parkietowym feelingiem. To przecież ona odniosła największy sukces wśród soulujących Brytyjek od czasu Dusty Springfield i ze swojego głosu nie straciła nic. Lisa współpracowała przy „Seven” z Jerrym Heyem, uznanym muzykiem sesyjnym i aranżerem (pracował chociażby przy „Thrillerze” Jacksona), oraz perkusistą Johnem Robinsonem, który grał na płytach Daft Punk, Erica Claptona i Pointer Sisters. Towarzystwo doborowe, które nadało płycie Lisy uroczy smak retro.

Pozostało 69% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.