Państwa Europy Środkowo-Wschodniej łączą siły w walce z nadwagą w skali całego regionu. W planach jest wypracowanie wspólnej strategii działania. Chodzi zwłaszcza o ratowanie dzieci.
Reklama
Światowa Organizacja Zdrowia bije na alarm, że do 2025 r. dwie trzecie dorosłych w Polsce, Czechach i Rumunii będzie miało nadwagę lub otyłość. Obecnie z problemem w tych krajach walczy od 20 do 25 proc. osób.

Reklama
– Najwyższy odsetek dotyczy Polski. W regionie wyprzedza nas pod tym względem tylko Litwa, gdzie otyli stanowią ponad 27 proc. – komentuje prof. Bolesław Samoliński z Koalicji na rzecz Walki z Otyłością.
Wczoraj w Warszawie podczas spotkania przedstawicieli Parlamentu i Komisji Europejskiej, resortów zdrowia Europy Środkowo-Wschodniej, ekspertów medycznych i organizacji pacjentów zaprezentowano metody, które mają poprawić sytuację. Wśród nich znalazła się rekomendacja zakwalifikowania otyłości do ciężkich i skomplikowanych chorób przewlekłych. To będzie przepustką do profesjonalnego i kompleksowego leczenia, uwzględniającego nie tylko opiekę internistyczną, ale i chirurgiczną z udziałem diabetyka czy psychologa. W Polsce działania w tym zakresie przewiduje najnowszy Narodowy Program Zdrowia. W Rumunii natomiast wciąż nie ma żadnej strategii. Wymiana doświadczeń ma pomóc w kopiowaniu sprawdzonych rozwiązań w innych krajach.
– Raporty Health Technology Assessment, określane również jako analizy oceny technologii medycznych, udowodniły, że dzięki leczeniu operacyjnemu pacjent w pełnym zdrowiu przeżyje o 2,37 roku dłużej niż po leczeniu zachowawczym. Ta metoda w Polsce jest tańsza dla statystycznego pacjenta o 1,8 tys. zł i kosztuje 73,2 tys. zł – wyjaśnia prof. dr hab. n. med. Wiesław Tarnowski, kierownik Kliniki Chirurgii Ogólnej Onkologicznej i Przewodu Pokarmowego Centrum Medycznego Kształcenia Podyplomowego.
Od początku roku zabiegi tego typu są w Polsce refundowane. W Rumunii jeszcze nie (dotyczą nie więcej niż 100 osób rocznie). Z kolei w Czechach wykonuje się od 2,5 do 3 tys. operacji rocznie.
Problemem pozostaje niewystarczająca opieka pooperacyjna. Według ekspertów konieczne jest utworzenie międzynarodowego rejestru pacjentów, który pozwoli oceniać i porównywać wyniki leczenia.
Uznanie otyłości za chorobę pozwoli również na wprowadzenie zakazu wykonywania pseudoleczniczych praktyk odchudzających przez osoby bez kwalifikacji. Pozwoli też na walkę ze stereotypami dotyczącymi chorych na otyłość i przeciwdziałanie dyskryminacji.
Kolejną kwestią jest wypracowanie rozwiązań ograniczających i zapobiegających nadwadze i otyłości wśród dzieci. Chodzi o promowanie zdrowego odżywiania i aktywności fizycznej na poziomie rządowym, wojewódzkim i samorządowym. Jak zauważyli zgromadzeni eksperci, szczególnie istotne jest ograniczenie kierowanego do dzieci marketingu produktów spożywczych o wysokiej zawartości tłuszczu, cukru i soli.
– Nadwaga wśród dzieci, i to na wczesnym etapie rozwoju, to coraz powszechniej występujące zjawisko. W Portugalii udało się je zahamować. Polska jak na razie nie osiąga żadnych sukcesów. Przykładem może być próba ograniczania niezdrowej żywności w szkołach, której nie tylko sprzeciwili się producenci, co jest zrozumiałe, ale i sami rodzice – komentuje prof. Bolesław Samoliński.
Kraje Europy Środkowej i Wschodniej chcą również stworzyć bazę z informacjami o wprowadzanych rozwiązaniach z uwzględnieniem narodowych programów zdrowia.
– Wczorajsze spotkanie było pierwszym krokiem do nawiązania współpracy. Teraz ważne jest, by wytyczyć harmonogram prac i dążyć do jego przestrzegania – stwierdza prof. Samoliński.