Nauczyciel akademicki nie będzie mógł zostać pociągnięty do odpowiedzialności dyscyplinarnej za wyrażanie przekonań religijnych, światopoglądowych lub filozoficznych. Jeżeli takie postępowanie zostałoby wszczęte, sprawa trafi do komisji przy ministrze nauki, która je uchyli. Tak wynika z nowelizacji ustawy – Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce oraz ustawy o szczególnych instrumentach wsparcia w związku z rozprzestrzenianiem się wirusa SARS-CoV-2.
Pakiet wolności akademickiej wzbudził sprzeciw posłów opozycji. – To nie jest spór o prawo do ekspresji na uczelni, bo to prawo istnieje i jest świetnie uregulowane. To jest spór o prawdę, prawo do jej głoszenia w szkołach wyższych. Ta nowelizacja ogranicza naukę oraz autonomię uczelni – alarmowała podczas debaty nad nowelą Barbara Nowacka, posłanka KO. – Wszystkie gremia związane z uczelniami protestują przeciwko tej nowelizacji. Twierdzą, że ograniczy ona wolność, a uczelnie staną się hydeparkiem i prawda przestanie być ważna – przypomniała z kolei Krystyna Szumilas, posłanka KO.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
!["Ludzie uciekali jak fala tsunami". Dramatyczna relacja świadka strzelaniny w Krakowie [ROZMOWA]](https://infor-web-static.incdn.pl/dgpstatic/upload/b3dza2ltLXJ5bmt1LTM5MzExMTM0LmpwZyIsInciOjE0MDB9-c15a75d7.webp)