Przedsiębiorca pozostający w błędzie co do tego, że łamał unijny zakaz kartelowy, nie może zostać ukarany grzywną. Krajowy organ ochrony konkurencji zaś, który stwierdzi naruszenie prawa Unii, nie musi jednocześnie nakładać grzywny, jeżeli nie łamałoby to zasady równoważności i skuteczności – uznała Juliane Kokott, rzecznik generalny, do którego zwrócił się o opinię luksemburski Trybunał Sprawiedliwości.
Błąd spedytorów
Czterdzieści austriackich firm spedycyjnych zawiązało w latach dziewięćdziesiątych spółkę cywilną, którą nazwali konferencją spedytorów ładunków zbiorowych (SSK). Była to wspólnota interesów, która zawarła porozumienia dotyczące taryf na rynku austriackim. Przedsiębiorcom chodziło bowiem również o to, by nie popaść w konflikt z europejskim prawem konkurencji.
Problem ewentualnego naruszenia prawa antymonopolowego wziął się stąd, że SSK działała zgodnie z przepisami krajowymi. Nie jest bowiem karalny w Austrii kartel nieznaczący, czyli taki, który ustawa określa jako niemający w całym rynku krajowym większego udziału niż 5 proc. i 25 proc. udziału w stosownej części krajowego rynku. Tak zresztą orzekł w sprawie SSK austriacki sąd antymonopolowy, do którego zwróciło się o ocenę sytuacji centralne zrzeszenie austriackich spedytorów.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.