Komentarz GP: Sztuka ratowania życia

Andrzej Jankowski
Andrzej JankowskiDGP
7 sierpnia 2009

Istnieje w Polsce stowarzyszenie, którego aktywność i skuteczność jest przedmiotem pożądania każdej organizacji. Tym stowarzyszeniem jest system wzajemnego ostrzegania (SWO) kierowców, którzy migając światłami na szosie, ostrzegają się przed policyjnymi radarami.

Dziś piszemy o powstaniu stowarzyszenia konkurencyjnego. To nowe drogowe zjawisko, w odróżnieniu od SWO, jest organizacją całkowicie legalną. Jej członkowie wykorzystują przepisy od dawna obowiązujące. Nowe w ich rękach są tylko aparaty komórkowe. Jeżeli osiągną determinację i obywatelską solidarność swojego starszego brata, ich sukces będzie bezprecedensowy. Za dużo słów już padło o bezpieczeństwie na naszych drogach. Niech przemówią teraz zdjęcia. Nie, nie chodzi o to, żeby od razu wszyscy przyczaili się na drodze ze swoimi komórkami i czatowali, jak czatuje kot na mysz. Utrwalanie bezprawia drogowego to nie jest sztuka dla sztuki. To sztuka ratowania życia.

Pozostało 91% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: GP
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.