Kulminacyjnym punktem walki rządu z trującymi specyfikami było aresztowanie króla dopalaczy. Mimo iż w trakcie całej akcji zachowywał kamienną twarz, następnego dnia w gazetach widniały zdjęcia, na których promiennie się uśmiechał. Król dopalaczy zniknął, pozostawiając bez odpowiedzi wiele pytań dziennikarzy.
Kiedy za biznesmenem zatrzaskiwały się drzwi policyjnego samochodu, w Sejmie odbywało się pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o narkomanii. Przepisy zostały stworzone w tej samej atmosferze, w której aresztowano króla dopalaczy. W atmosferze niejasności, naprędce, ale za to medialnie.
Autopromocja
Pozostało 70% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Pozostało 70% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
©℗
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
