Z jakością prawa bywa u nas różnie. Zazwyczaj więcej mamy powodów do narzekań niż zadowolenia z efektów prac legislatorów. W zalewie legislacyjnych potworków zdarzają się jednak prawdziwe perełki. Ustawy warte zauważenia nie tylko ze względu na to, że wprowadzają proste, przyjazne i potrzebne rozwiązania, ale także dlatego, że wyróżniają się prostotą języka, spójnością i jakością.
Po to, by te perełki móc wyławiać i pokazywać, że w dobie bylejakości prawa można jednak inaczej, lepiej i pożytecznie, powstała nagroda Bona lex. Od 11 lat staramy się wspólnie z kapitułą złożoną z najwybitniejszych ekspertów wyławiać z cienia te przepisy, które warto pokazywać jako przykład starannej legislacji. Niestety, nie każdy rok przynosi ustawy warte tej nagrody. I tak zdarzyło się w tym roku. Takie są smutne wyniki pracy kapituły, która wśród licznych uchwalonych w 2010 roku przepisów nie znalazła żadnego, który spełniałaby kryteria przyjęte w regulaminie nagrody.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
