W ustawach jest więcej publicystyki niż norm prawnych. Coraz więcej pobożnych życzeń niż konkretów. Jedno okienko dla firm, jeden samorząd dla adwokatów i radców.
To nie są tytuły prasowe, to główne przesłania pierwszych z brzegu ustaw. Ostatnio do tego legislacyjnego katalogu błędów dołączył jeszcze jeden: nie wymaga konsultacji. Dopiski tej treści coraz częściej pojawiają się na marginesach projektów ustaw przygotowywanych przez rząd. Zjawisko jest niepokojące. Organizacje pozarządowe postanowiły nawet zaalarmować premiera. Alarm jest potrzebny. Autorytet rządowych ustaw słabnie w oczach.
Autopromocja
Pozostało 91% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Pozostało 91% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
©℗
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.