Oscar Pistorius ma tak głęboką depresję, że nie powinien ani zeznawać, ani przebywać w więzieniu - powiedział na rozprawie w sprawie kary psycholog wezwany adwokata paraolimpijczyka.
Profesor psychologii Jonathan Scholtz podkreślił też, że sportowiec leczy się farmakologicznie na depresję, stanu lękowe i bezsenność. "Można opisać go jako osobę załamaną. W mojej opinii jego obecny stan wskazuje na to, że powinien być hospitalizowany" - stwierdził psycholog. Z jego badania wynika, że Pistorius cierpi też na paranoję i zespół stresu pourazowego oraz boi się wychodzić na zewnątrz. "Od 2013 r. ogarnia go panika, kiedy słyszy strzał z pistoletu".
Scholtz przyznał także, że Pistorius skarżył się, iż w więzieniu wystawiano go na pokaz jakby był "zwierzęciem w klatce". Strażnicy więzienia mieli bowiem wpuszczać do zakładu karnego ciekawskich, aby mogli choćby zerknąć na sławnego więźnia. "Jego słabe zdrowie oznacza, że nie byłby w stanie złożyć zeznań przed sądem. Podkreślił, że lekkoatleta nie jest psychopatą ani socjopatą, uznano również, że nie ma zagrożenia, że w przyszłości będzie sprawcą przemocy.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.