Komentarz GP: Granice zapobiegliwości

Katarzyna Żaczkiewicz-Zborska
Katarzyna Żaczkiewicz-ZborskaDGP
9 lipca 2009

Gdzie przebiegają granice państwowej zapobiegliwości i troski o bezpieczeństwo obywateli? Dziś sędziowie TK podejmą próbę odpowiedzi na to bulwersujące pytanie.

Sprawa nie jest łatwa do wygrania. Nawet Trybunał w Strasburgu, tak bardzo wyczulony na punkcie wolności, nie uznał obowiązku używania pasów i dmuchania w balonik za naruszenie prywatności i wolności osobistej kierowców. Czas nie jest zresztą zbyt łaskawy dla tego rodzaju skarg. Tylko w ostatni weekend zginęło na polskich drogach kilkadziesiąt osób. Władza publiczna ma obowiązek zrobić wszystko, aby zapewnić bezpieczeństwo swoim obywatelom. Temu właśnie celowi służy obowiązek zapinania pasów bezpieczeństwa przez kierowców i pasażerów. Prawo do własnego ryzyka kończy się tam, gdzie zaczyna się ryzykowna gra bezpieczeństwem drugiej osoby.

Pozostało 91% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: GP
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.