Trwa krwawa wojna twórców o tantiemy

Sądowy spór dotyczy również tantiem należnych za film „Galerianki”
Sądowy spór dotyczy również tantiem należnych za film „Galerianki” Fot. MonolithDGP
9 września 2010

Ponad tysiąc procesów rocznie o tantiemy wszczynają stowarzyszenia reprezentujące twórców. Walczą o pieniądze z kablówkami, nadawcami telewizyjnymi, właścicielami dyskotek, dystrybutorami czy wydawcami prasy. Eksperci są zgodni: tantiemowa wojna nie ucichnie, nawet gdy wejdzie w życie nowa ustawa o prawie autorskim.

We wtorek Sąd Okręgowy w Warszawie uznał, że proces, jaki Stowarzyszenie Filmowców Polskich wytoczyło firmie Monolith Video, zostanie wznowiony po ustaleniu liczby egzemplarzy filmów na DVD i VCD, jakie firma wprowadziła do obrotu. To pozwoli oszacować, ile pieniędzy w postaci tantiem powinna zapłacić za dystrybucję około 65 tytułów. Były wśród nich takie hity, jak „Psy”, „Haker”, „Triumf Pana Kleksa” czy „Piłkarski Poker”, sprzedawano je jako inserty do gazet lub samodzielnie. – Autorzy reprezentowani przez stowarzyszenie nie dostali za nie żadnego wynagrodzenia – mówi prawnik Wojciech Kulis, reprezentujący SFP. I szacuje, że zebrało się tego kilkaset tysięcy złotych. Sądowa batalia trwa od trzech lat.

Pozostało 24% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.