Protasiewicz tłumaczy swoje zachowanie na lotnisku: "To ta polska dusza, zwłaszcza ta kresowa"
"Jest mi bardzo wstyd" - mówi w wywiadzie dla "Wprost" Jacek Protasiewicz. Po incydencie na lotnisku we Frankfurcie wiceprzewodniczący PE tłumaczy: "Polska dusza, zwłaszcza ta kresowa. W „Panu Tadeuszu” nawet stateczny Sędzia w pewnym momencie widzi siebie „z synowcem na czele”. Nie myśli, czy to ma sens, tylko daje się ponieść emocjom, bo „jakoś to będzie”. Sędzia, a co dopiero jakieś hreczkosieje, do których mi genetycznie bliżej niż do Sędziego".