Gospodarczy hejtBluzgi i nienawiść. Opluwanie, pomawianie, ośmieszanie. Problem hejtingu rośnie wraz z nowymi stronami, forami, blogosferami i portalami społecznościowymi. Nie dotyczy tylko osób publicznych, do ruiny może także doprowadzić firmyMira Suchodolska•06 marca 2014
Zielony biznesKolejne amerykańskie stany, po Kolorado i Waszyngtonie, rozważają legalizację rekreacyjnego użycia marihuany. Bo trawka to wielomiliardowy biznes, który płaci spore podatkiMariusz Janik•06 marca 2014
Wszystko, tylko nie OFENajpierw wykreowano zagrożenie. A potem Bank Światowy z kapelusza wyciągnął panaceum. To był filar kapitałowyRafał Woś•06 marca 2014
Banki zabezpieczają się przed trefnymi klientami. Sprawdź, kiedy nie otrzymasz kredytuPrzed niepewnymi kredytami banki zabezpieczają się na potęgę. Poprzez stawianie coraz wyższych wymagań zapewne udaje im się ograniczyć ryzyko. A przy okazji pozbyć wielu klientów.Anna Wittenberg•01 marca 2014
Z Księżyca na poleNaukowiec z Krakowa wie, że grunt to wiedzieć, na czym się stoi. Dlatego opracował ulepszoną wersję urządzenia do badania gleby. Wynalazkiem mogą być zainteresowani rolnicy, leśnicy i wojskoJakub Kapiszewski•27 lutego 2014
Państwo jest niezbędneJak się chce żyć w cywilizowanych warunkach, trzeba płacić podatki. Żeby było z czego finansować kulturę czy oświatęRafał Woś•27 lutego 2014
Rodzicielski rachunek zysków i stratNie ma nic dziwnego w tym, że dziecko stało się wyborem. Dla niektórych jest to rujnowanie ładu społecznego i naturalnego, ale tego ładu już dawno nie ma – przekonuje Ewa Woydyłło-OsiatyńskaKlara Klinger•27 lutego 2014
Życie w wersji skróconejZnów ostatnio usłyszałem, że media są coraz głupsze i coraz gorsze. Bo upraszczają i gonią za tanią sensacją. Słowem: reprodukują kulturę skrótowości. I to z jej winy dyskutujemy, zanim przeczytamy. Nie używamy racjonalnych argumentów, a każdy problem staje się przedmiotem wiary lub niewiary, a nie trzeźwego osądu. Brzmi to wszystko bardzo mądrze. Tylko czy ma wiele wspólnego z prawdą?Rafał Woś•27 lutego 2014
Reputacja jest najważniejszaNajwiększym kłopotem nie są długi, lecz brak wiarygodności, której utrata oznacza dla państwa koniec suwerenności lub bankructwo. Dlatego w II Rzeczpospolitej nauczono się dbać o nią równie starannie, jak o niepodległośćAndrzej Krajewski•27 lutego 2014
Dachówka z domu rodzicówHuta Pieniacka była duża: stały 172 domy, do tego stajnie i obory. Żyło w niej tysiąc osób, w tym sporo uciekinierów z Wołynia. Pacyfikację dokonaną 70 lat temu przez SS Galizien oraz UPA przeżyło 160 osób. Ze wsi nic nie pozostałoMariusz Nowik•27 lutego 2014
Nowa Ukraina to myMajdan przepoczwarzył się ze spontanicznego protestu studentów w zorganizowane miasto-państwo. Tu narodziła się nowa grupa społeczna, która zasmakowała w demokracji bezpośredniej i nie chce się godzić na zastane porządkiMichał Potocki•27 lutego 2014
Wszystkie wcielenia buntuRewolucja to budowanie nowego, idealnego świata, a nie doraźna walka o interesy. Nie zależy przecież bezpośrednio od tego, ile kalorii dziennie spożywamy, tylko od naszych odczućAnna Wittenberg•27 lutego 2014
Kredyt w sztywnych ramachPrzed niepewnymi kredytami banki zabezpieczają się na potęgę. Poprzez stawianie coraz wyższych wymagań zapewne udaje im się ograniczyć ryzyko. A przy okazji pozbyć wielu klientówAnna Wittenberg•27 lutego 2014
Sztuka stworzona przez informatykówZdecydowanie najmniej przyjemną częścią mojego hobby polegającego na testowaniu samochodów jest tankowanie. Do wizyty na stacji nie jest w stanie zmusić mnie nawet świecąca się kontrolka rezerwy paliwa. Ani komputer pokładowy twierdzący, że na tym, co zostało mi w baku, przejadę najwyżej sto metrów. Wiem, że w rzeczywistości w zbiorniku jest jeszcze tyle oktanów, że w poniedziałek po południu dowiozą mnie z pracy do oddalonego o 37 km domu. A także następnego dnia rano z domu do pracy. I niewykluczone, że powtórzę ten wyczyn również w środę.Łukasz Bąk•27 lutego 2014
Koniec zblazowanego świataJedni płaczą nad losem wielorybów, popijając kawę zabarwioną odtłuszczonym mlekiem sojowym. Drudzy pędzą na odsiecz Majdanowi. Pierwsi patrzą na tamtych z poczuciem wyższości. Ci nawet przestali się specjalnie odgryzać. Biegną w przekonaniu, że nadchodzi ich czas. Zblazowani w to nie wierzą, ale dlatego mogą przegraćMira Suchodolska•27 lutego 2014
Urzędnicza karuzelaNowe dowody to najkosztowniejszy miraż ostatniej dekady. Na coś, co pozostanie tylko na papierze, wydaliśmy 370 mln złSylwia Czubkowska•27 lutego 2014