Rybiński: Zima nie ustępuje ani za oknem, ani w gospodarce. Zielona wyspa przyprószona śniegiem recesji
Za oknem mojego domku szeregowego stoi bałwan. To dziwne, że teraz lepi
się bałwany na święta... wielkanocne. Nowa tradycja, ludzie dostosowują
się do nowych warunków. Nawet moja mama, której w tym roku stuknęło
osiemdziesiąt wiosen, nie pamięta takiej Wielkanocy ani w Polsce
powojennej, ani w polskim Wilnie, w którym się wychowywała i z którego
jako dziecko musiała uciekać przez hordą ruskich oprawców. Jeden
naukowiec ostrzega, że wiosna w ogóle zniknie i zostaną tylko trzy pory
roku.