Złożoność politycznego krajobrazu Bośni i Hercegowiny została ostatnio wyeksponowana przez skargę skierowaną do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka przez Slavena Kovačevicia, politologa i doradcę politycznego z Sarajewa.
Kovačevic skarżył się, że jako osoba niebędąca członkiem narodów konstytutywnych (Bośniaków, Serbów czy Chorwatów) nie ma swojego reprezentanta w Izbie Narodów. Nie deklaruje on przynależności do żadnego „narodu składowego” republiki ani do żadnej innej grupy etnicznej. Konstytucja Bośni i Hercegowiny w ramach koncepcji „okręgu wyborczego narodów” w sposób dobitny rysuje zaś linię podziału etnicznego, rezerwując miejsca w parlamencie wyłącznie dla tych trzech grup etnicznych
Problem ten przenosi się również na prawa wyborcze, zgodnie z którymi obywatele mogą głosować tylko na kandydatów swojego narodu. Takie ograniczenia wyborcze dotknęły również Kovačevicia podczas wyborów prezydenckich. Nie miał on możliwości głosowania w swoim okręgu wyborczym na kandydata serbskiego lub reprezentanta mniejszości etnicznych. W związku z tym w skardze nr 43651/22 powołał się na naruszenia art. 1 protokołu 12 do konwencji.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.