Autopromocja

NSA: Sądy administracyjne mogą badać prezydenckie akty dotyczące sędziów

Sąd wydał wyrok
Sąd wydał wyrokshutterstock
28 października 2024

Potwierdzenie przejścia sędziego Naczelnego Sądu Administracyjnego w stan spoczynku dokonane przez głowę państwa ma charakter aktu władczego, w istotny sposób wpływającego na status takiego sędziego. A skoro tak, to podlega kognicji sądów administracyjnych. Takie wnioski płyną z lektury uzasadnienia niedawno opublikowanego wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego.

Sprawa ma początek w 2018 r., kiedy to weszła w życie nowa ustawa o Sądzie Najwyższym, uchwalona przez poprzedni parlament w grudniu 2017 r. (Dz.U. z 2018 r. poz. 5). Zawierała ona przepisy przejściowe pozwalające sędziom SN przejść w stan spoczynku. W tym celu mieli oni możliwość złożenia prezydentowi– za pośrednictwem I prezesa SN – odpowiedniego oświadczenia. Zdecydował się na to jeden z sędziów NSA, powołując się przy tym na art. 49 par. 1 prawa o ustroju sądów administracyjnych (t.j. Dz.U. z 2024 r. poz. 1267). Zgodnie z nim w sprawach nieuregulowanych w tej ustawie do sędziów NSA stosuje się przepisy ustawy o SN, a określone w tej ustawie uprawnienia I prezesa SN przysługują prezesowi NSA. Sędzia złożył więc prezesowi NSA oświadczenie o przejściu w stan spoczynku. Mimo to prezydent nie wykonał ciążącego na nim obowiązku, o którym mowa w art. 39 ustawy o SN, zgodnie z którym datę przejścia w stan spoczynku sędziego SN stwierdza głowa państwa. W związku z tym sędzia NSA skierował do wojewódzkiego sądu administracyjnego skargę, w której zarzucił prezydentowi bezczynność. A WSA przyznał mu rację. Stwierdził m.in., że nie było podstaw, aby domniemywać po stronie ustawodawcy zamysł rozróżniania statusu sędziów SN i NSA w zakresie normowania zasad przechodzenia przez nich w stan spoczynku.

Wyrok I instancji zaskarżył prezydent. Wskazywał m.in., że WSA błędnie przyjął, że głowa państwa jest organem administracji publicznej, a jej rozstrzygnięcia można zaliczać do aktów z zakresu administracji publicznej.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.