Prokuratura wystąpiła do sądu z wnioskiem o zastosowanie wobec prezesa PKOl Radosława P. trzymiesięcznego aresztu – poinformował w piątek prokurator generalny Waldemar Żurek. Radosław P. został zatrzymany w związku ze śledztwem dotyczącym giełdy Zondacrypto.
Po zatrzymaniu w czwartek w Warszawie P. został przewieziony do wydziału Prokuratury Krajowej w Katowicach, który prowadzi śledztwo ws. Zondacrypto. Czynności z jego udziałem toczyły się w dwóch ostatnich dniach i zakończyły się w piątek po południu. O ich szczegółach poinformowała podczas konferencji prasowej rzeczniczka Prokuratora Generalnego Anna Adamiak.
Zarzuty wobec szefa PKOl. Prokuratura wskazuje na zegarek za 170 tys. zł
Jak przypomniała prok. Adamiak, Radosław P. usłyszał zarzuty płatnej protekcji oraz zaspokojenia grupy wierzycieli z pokrzywdzeniem innych w związku z grożącą niewypłacalnością. Chodzi o przestępstwa z art. art. 230 par. 1 i 302 par. k.k.
Według prokuratury szef PKOl w 2025 r. powoływał się na wpływy w Urzędzie Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK), które miały wynikać ze znajomości z b. premierem, i w zamian za uzyskaną korzyść majątkową – zegarek o wartości blisko 170 tys. zł – podjął się załatwienia sprawy dla szefa Zondacrypto Przemysława Krala. Chodziło o postępowanie UOKiK dotyczące tej giełdy kryptowalut.
Drugie zarzucane szefowi PKOl przestępstwo – jak wyjaśniła prok. Adamiak – dotyczy zaspokajania wierzycieli kosztem innych wierzycieli. Według PK, Radosław P. nakłaniał członka zarządu spółki BB Trade Estonia OU (operatora serwisu zondacrypto.com) do wypłaty z tej giełdy środków – 195 tys. zł i 100 tys. euro. Miało to miejsce w kwietniu br., kiedy stało się głośno o problemach z wypłacalnością Zondacrypto.
Prok. Adamiak poinformowała, że Radosław P., przesłuchany w charakterze podejrzanego, nie przyznał się do zarzucanych mu czynów, ale złożył obszerne wyjaśnienia.
- Prokurator, oceniając zgromadzony w tej sprawie materiał dowodowy, a także treść wyjaśnień złożonych przez pana Radosława P. uznał, że poczynione na podstawie tych dowodów ustalenia stwarzają duże prawdopodobieństwo popełnienia tych dwóch czynów – wskazała prok. Adamiak. Wniosek o aresztowanie prokuratura uzasadniła również obawą matactwa i grożącą podejrzanemu surową karą.
Zgodnie z Kodeksem karnym, zarzut z art. 230 jest zagrożony karą od sześciu miesięcy do ośmiu lat więzienia, a z art. 302 do dwóch lat pozbawienia wolności. Na razie nie nie wiadomo kiedy odbędzie się posiedzenie w sprawie aresztowania Radosława P. Od czasu wpłynięcia wniosku Sąd Rejonowy Katowice-Wschód będzie miał dobę na jego rozpoznanie.
Śledztwo Zondacrypto. Prokuratura zabezpieczyła zegarek, telefon i gotówkę
Rzeczniczka Prokuratora Generalnego poinformowała podczas konferencji prasowej, że poza zatrzymaniem Radosława P., prokurator zarządził przeszukanie w jego miejscu zamieszkania i w siedzibie PKOl. - W ramach tych czynności zabezpieczono zegarek, zabezpieczono aparat telefoniczny oraz gotówkę w walucie polskiej i obcej – poinformowała. Dopytywana o kwotę zabezpieczonej gotówki, odpowiedziała, że po przeliczeniu chodzi o około 34 tys. zł. - Sprawa jest rozwojowa, będziemy na bieżąco informowali o działaniach podejmowanych przez prokuraturę – zapewniła.
Podczas konferencji prasowej prok. Adamiak nie odpowiedziała na część pytań dziennikarzy, tłumacząc to dobrem śledztwa. Nie wiadomo np. czy doszło do konfrontacji Radosława P. z Kralem, który według doniesień mediów miał uzyskać w śledztwie status małego świadka koronnego. Rzeczniczka potwierdziła natomiast, że w piątek w śląskim wydziale PK pojawił się b. agent CBA Artur Chodziński, który współpracował z prezesem Zondacrypto. Określiła to zachowanie, jako „dość niezrozumiałe”. - Nie pracuje tak prokuratura, że ktokolwiek pojawi się w siedzibie prokuratury, to prokuratura podejmuje z nim jakiekolwiek czynności – oświadczyła.
Prokuratorskie czynności i zarzuty wobec szefa PKOl podsumował w piątek późnym popołudniem minister Żurek. „Zegarek za 170 tys. zł w zamian za »załatwienie sprawy« w UOKiK, powoływanie się na wpływy u byłego premiera i próby zamiatania pod dywan sprawy giełdy ZondaCrypto kosztem tysięcy oszukanych ludzi” - napisał w serwisie X minister.
Lider Rozwoju Plus, były premier Mateusz Morawiecki zaapelował w piątek do marszałka Sejmu i koalicji rządzącej o powołanie komisji śledczej ws. Zondacrypto. Dodał, że chciałby, by wniosek w tej sprawie trafił do Sejmu na najbliższym przyszłotygodniowym posiedzeniu Sejmu.
Rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński poinformował w piątek na portalu X, zwracając się do Morawieckiego, że „Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego we współpracy z prokuraturą, zajmuje się wątkami dotyczącymi bezpieczeństwa narodowego, w tym również powiązaniami polityków z lobbingiem na rzecz braku regulacji w zakresie kryptowalut". „I właśnie szczególnie w tym wątku, panie Morawiecki, ciąg dalszy niebawem nastąpi…" - zapowiedział Dobrzyński.
Postępowanie ws. giełdy kryptowalut Zondacrypto zostało wszczęte przez Prokuraturę Regionalną w Katowicach 17 kwietnia br. pod kątem oszustw znacznej wartości i prania brudnych pieniędzy. Dotychczas wpłynęło kilka tysięcy zawiadomień o przestępstwie
Na początku sierpnia br. śledztwo ws. Zondacrypto zostało połączone z postępowaniem w śląskim wydziale Prokuratury Krajowej, związanym z zaginięciem Sylwestra Suszka - założyciela poprzedniczki Zondacrypto, giełdy kryptowalut BitBay. Suszek zniknął w marcu 2022 r. Połączone śledztwo prowadzi obecnie śląski wydział PK.
Zondacrypto od października 2025 r. była sponsorem generalnym PKOl. W kwietniu 2026 r. Radosław P. poinformował, że jeśli do końca miesiąca nie wpłynie kolejna transza środków, komitet zerwie umowę sponsorską. 30 kwietnia podjęto decyzję o wygaszeniu i demontażu neonu sponsora z siedziby komitetu w Warszawie. (PAP)
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu