Koniec z pracą tylko do 67. roku życia w Niemczech? Szykują się drastyczne zmiany dla młodych

emeryci, seniorzy, dokument, emerytura
Koniec z emeryturą w wieku 67 lat. Niemcy wprowadzają rewolucyjny mechanizm dla młodszych rocznikówShutterstock
4 listopada, 11:11
aktualizacja wczoraj, 11:17

Dotychczasowy system emerytalny w Niemczech nie wytrzymuje naporu zmian demograficznych i rosnącej długości życia obywateli. Aby ratować finanse publiczne przed zapaścią, rząd federalny planuje wdrożenie radykalnego pakietu reform. Gotowy projekt przepisów ma zostać zaprezentowany w najbliższych miesiącach, a Bundestag zamierza uchwalić ustawę w pierwszym kwartale nadchodzącego roku. Zmiany dotkną nie tylko obywateli Niemiec, ale też setki tysięcy obcokrajowców, którzy pracują lub pracowali za Odrą.

Praca do 68, 69 i 70 roku życia. Nowa zasada podziału ryzyka

Kluczowym elementem reformy jest całkowite odejście od dotychczasowych, sztywnych progów wiekowych. Nowy mechanizm opiera się na matematycznej proporcji dwa do jednego. Oznacza to, że każdy dodatkowy rok, o który statystycznie wydłuży się średnia długość życia, zostanie podzielony: osiem miesięcy zasili czas obowiązkowej pracy, a cztery miesiące wydłużą okres pobierania świadczenia. Nowe reguły zaczną obowiązywać od początku kolejnej dekady i w pierwszej kolejności obejmą osoby urodzone w 1965 roku. W oparciu o aktualne prognozy demograficzne eksperci stworzyli symulację dla poszczególnych pokoleń. Osoby urodzone w drugiej połowie lat sześćdziesiątych będą musiały pracować o kilka miesięcy dłużej niż obecni emeryci. Pokolenie dzisiejszych czterdziestolatków, czyli roczniki z okolic 1984 roku, uzyska pełne uprawnienia dopiero po ukończeniu 68 lat. Z kolei osoby urodzone w 2004 roku zakończą karierę w wieku 69 lat, a najmłodsze pokolenia będą świadczyć pracę aż do 70. roku życia.

Likwidacja przywilejów i surowe restrykcje dla wcześniejszych emerytur

Planowane przepisy uderzą rykoszetem w osoby, które zamierzały zrezygnować z pracy przed osiągnięciem pełnego wieku emerytalnego. Obecnie pracownicy z 35-letnim stażem mogą przejść na wcześniejszą emeryturę w wieku 63 lat, godząc się na stałe pomniejszenie wypłaty. Po reformie minimalny próg wieku dla tej grupy wzrośnie najpierw do 64 lat, a następnie będzie rósł automatycznie. Ustawa ma sztywno gwarantować, że nikt nie przejdzie na emeryturę wcześniej niż trzy lata przed pełnym, ustawowym terminem. Największe emocje budzi jednak propozycja całkowitej likwidacji pełnej emerytury po 45 latach odprowadzania składek. Ten niezwykle popularny przywilej pozwalał dotychczas na zakończenie pracy bez żadnych potrąceń finansowych już w wieku 65 lat. Po wejściu w życie nowych przepisów tak długi staż nie zwolni już nikogo z obowiązku pracy do osiągnięcia pełnego wieku emerytalnego przypisanego do danego rocznika. Wcześniejsze odejście będzie oznaczało nieodwracalne i dożywotnie uszczuplenie comiesięcznych przelewów.

Kto zachowa stare prawa? Decyzje zapadną w parlamencie

Komisja odpowiedzialna za kształt reformy uspokaja, że osoby będące najbliżej zakończenia kariery zawodowej otrzymają odpowiednią ochronę prawną. W projekcie mają znaleźć się zapisy o okresach przejściowych, jednak na obecnym etapie urzędnicy nie wskazali jeszcze konkretnych roczników, które zostaną objęte taryfą ulgową. Ostateczny kształt przepisów osłonowych oraz precyzyjne kryteria wiekowe poznamy dopiero w momencie oficjalnej publikacji rządowego projektu ustawy przed debatą w Bundestagu.

Źródło: gazetaprawna.pl
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.