Możliwe zmiany w kontroli zakazu handlu. Na razie postulowane

Niektórzy właściciele sklepów wciąż otwierają je w niedziele pod pretekstem prowadzenia np. klubu czytelnika. Związkowcy zabiegają więc o zwiększenie liczby kontroli zakazu handlu i ich częstotliwości. Z nieoficjalnych informacji wynika, że minister rodziny i polityki społecznej Marlena Maląg wystąpiła już w tej sprawie do Państwowej Inspekcji Pracy (po spotkaniu z przedstawicielami handlowej Solidarności).

– Naruszenie ograniczeń – w przypadku powtarzalności – powinno być kwalifikowane jako przestępstwo, a nie wykroczenie. Ta ostatnia kwestia zależy od prokuratury, ale po to spotkaliśmy się z minister Maląg, aby wprowadzone zostały powtarzalne kontrole, które ułatwiałyby wykazanie uporczywości działania właścicieli sklepów i zawiadomienie prokuratury – wskazuje Alfred Bujara, przewodniczący handlowej Solidarności. Podkreśla, że dzięki temu za łamanie przepisów o handlu w niedzielę groziłyby realne sankcje finansowe (wysokie grzywny). – W przeciwnym razie powierzanie pracy w niedzielę w placówkach nadal będzie się opłacać. Dla przykładu od lutego – czyli od momentu uszczelnienia przepisów – właściciel kilku sklepów mógł wiele zarobić na otwieraniu ich w niedziele, a w praktyce – bez wykazania uporczywości działania – grozi mu sankcja w wysokości 1–2 tys. zł – dodaje.

Pozostało 11% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.