Wynagrodzenia: Biednych jest mniej, bo państwo zabiera bogatym

20 marca 2012

Przyczyną malejących rozpiętości dochodowych Polaków jest szybki wzrost najniższych wynagrodzeń. Od stycznia 2012 r. płaca minimalna wynosi 1500 zł brutto, podczas gdy w 2011 było to 1386 zł.

Bogacze coraz zamożniejsi, a ubodzy coraz biedniejsi? To nieprawda – twierdzi Eurostat, który zbadał rozwarstwienie dochodowe gospodarstw domowych. Z analiz europejskiego urzędu statystycznego wynika, że rozpiętości w dochodach Polaków systematycznie maleją. Obecnie tzw. współczynnik Giniego, który jest podstawowym miernikiem rozpiętości płac w społeczeństwie, wynosi u nas 31,1 proc. (gdzie 0 proc. oznacza całkowity brak rozwarstwienia dochodowego, czyli wszyscy dostają po równo) i z roku na rok zbliża się do średniej unijnej wynoszącej 30,4 proc. Dla porównania, na początku naszej transformacji gospodarczej przekraczał on 35 proc.

– Malejący wskaźnik Giniego świadczy o coraz lepszej redystrybucji dochodów w Polsce – tłumaczy Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek, główna ekonomistka Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych „Lewiatan”. Wyjaśnia, że wprawdzie nasi przedsiębiorcy i menedżerowie zarabiają coraz więcej, ale płacą też coraz wyższe podatki, które trafiają do mniej zamożnych w postaci różnego rodzaju dodatków socjalnych i ulg.

Pozostało 59% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381455mega.png
381223mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.