Od 30 lat rządy rozdają emerytalne łapówki. Najpierw w latach 80., po wprowadzeniu stanu wojennego, do wcześniejszej emerytury prawo zyskała nawet kasjerka PKP. W kolejnej dekadzie, aby oswoić skutki transformacji, wysyłano masowo na renty, emerytury, świadczenia przedemerytalne młode i zdrowe osoby. Wreszcie w latach 2005 – 2007 rząd Lewicy, a potem PiS wydłużył, bo szły wybory, przywileje emerytalne. Wyłączono też z nowego systemu górników.
Te łapówki są potwornie drogie. W ZUS brakuje na wypłatę świadczeń 70 mld zł rocznie. To prawie co trzecia złotówka, która wpływa do budżetu.
Autopromocja
Pozostało 52% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Pozostało 52% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
©℗
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
