Na własne życzenie rząd zafundował sobie zamieszanie z becikowym. Jeszcze zanim wprowadzono wymóg posiadania zaświadczenia od lekarza, minister zdrowia wiedziała, że wiele kobiet będzie mieć problemy z uzyskaniem tego dokumentu. A co za tym idzie – z otrzymaniem po urodzeniu dziecka tysiąca złotych.
Oczywiście zamysł był szczytny: u podwalin ustawy leżała słuszna troska o zdrowie ciężarnych i ich potomstwa. Ale grzech Platformy jest znacznie starszy niż rodowód pomysłu z zaświadczeniem. Mało kto pamięta, że becikowe wypłacane na każde dziecko, bez względu na dochody rodziny, to również zasługa partii Donalda Tuska.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
