W systemie ochrony zdrowia nie osiągnie się równowagi finansowej bez wprowadzenia współpłacenia przez pacjentów. Chodzi o to, że dopłaty te skutecznie ograniczałyby możliwość nadużywania świadczeń.
Teza głoszona głównie przez polityków, jakoby Polaków powszechnie nie stać na jakiekolwiek współpłacenie za świadczenia zdrowotne, a jego wprowadzenie pozbawiłoby znaczną część społeczeństwa możliwości leczenia, jest zdecydowanie przesadzona. Tymczasem współpłacenie, czyli pewien udział środków prywatnych, oprócz publicznych, w finansowaniu świadczeń zdrowotnych jest warunkiem niezbędnym zbudowania sprawnego systemu powszechnej opieki zdrowotnej. Najprawdopodobniej wielu polityków nawet nie zdaje sobie z tego sprawy i niepowodzenia kolejnych prób reformowania służby zdrowia przypisuje destrukcyjnym działaniom przeciwników politycznych, związków zawodowych, kryzysom ekonomicznym lub wręcz siłom magicznym. Jest bowiem niepodważalnym faktem, że mimo wielu zapowiedzi i prób kolejnych rządów najważniejsze elementy reformy po prostu nie wychodzą. Tak jest z koszykiem gwarantowanych świadczeń zdrowotnych ogłaszanym już kilka razy z wielką pompą, ale jak widać, bez efektów. Tak jest z dodatkowymi ubezpieczeniami zdrowotnymi, które miały zasilić publiczny system miliardami złotych, ale jakoś nie mogą się rozwinąć. Podobnie z wprowadzeniem efektywnego zarządzania w szpitalach, z zatrzymaniem ich zadłużania, z likwidacją kolejek itp.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
