Akta osobowe pracowników zawierają dokumenty, od których zależą niektóre uprawnienia pracownika. Przykładowo, świadectwo pracy z ostatniego miejsca pracy pozwala obliczyć, ile dni urlopu pozostaje pracownikowi do wykorzystania w danym roku. Na co naraża się pracownik, który zabiera z istniejących akt osobowych dokumenty?
Należy rozważyć, jakie przepisy narusza pracownik dopuszczając się takiego czynu. Pracownikowi, który dekompletuje akta osobowe, na pewno można zarzucić brak dbałości o dobro zakładu pracy (art. 100 par. 2 ust. 4 kodeksu pracy). Potencjalnie narusza on interesy pracodawcy, któremu za nieprowadzenie akt pracowniczych lub narażenie ich na zniszczenie lub uszkodzenie grozi kara grzywny do 30 tys. zł. Powstaje pytanie, czy z takim pracownikiem pracodawca może rozwiązać umowę o pracę w trybie natychmiastowym?
W wyroku z 6 grudnia 2001 r. (I PKN 720/00, OSNP 2003/22/546) Sąd Najwyższy dopuścił taką możliwość. Taka kwalifikacja będzie dopuszczalna, jeśli zostaną spełnione wszystkie przesłanki wymagane przez art. 52 k.p. Musi więc mieć miejsce ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych. W cytowanym orzeczeniu Sąd Najwyższy uznał zabór umowy o pracę z akt pracowniczych za wystarczającą podstawę do rozwiązania natychmiastowego stosunku pracy, ale w sytuacji gdy pracownik odmówił zwrotu tych dokumentów na polecenie przełożonego. W związku z tym w przedmiotowej sprawie pracownik naruszył swój podstawowy obowiązek stosowania się do poleceń przełożonych (art. 100 par. 1 k.p.), nie zaś dbałości o dobro zakładu pracy.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.