Obsadzanie stanowisk przez działaczy partyjnych w spółkach Skarbu Państwa znajomymi lub członkami rodzin to tylko wierzchołek góry lodowej. Sytuacja powszechnego nepotyzmu występuje w całej administracji publicznej. Tylko od uczciwości dyrektorów generalnych zależy, czy do pracy w urzędzie trafią osoby z polecenia. Często kierownicy ustawiają kryteria naboru pod wskazanego kandydata. Często pod takiego, który już tam pracuje na zlecenie. Nie reagują na kontrolerów.
Szefowie urzędów mają wyćwiczone do perfekcji ustawianie konkursów pod określonego kandydata. Eksperci wskazują, że dopóki nie zostanie wprowadzona kara, na przykład wydalenie z pracy w służbie publicznej za tego typu działania, to proceder zatrudniania znajomych bez kwalifikacji nie zniknie.
Konkursowa fikcja
W spółkach, w których udział ma państwo, wystarczy utworzyć spółkę córkę, aby nie było w niej konkursów. Okazuję się jednak, że nawet wprowadzenie powszechnej procedury konkursowej niewiele daje. Ta funkcjonuje w samorządach, a i tak często jest omijana. Potwierdza to ubiegłoroczny raport Najwyższej Izby Kontroli (NIK). Co ciekawe, mimo zaleceń usunięcia nieprawidłowości samorządy tylko z rzadka się do nich dostosowały.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.