Tylko mieszkańcy sześciu stolic wojewódzkich nie odczuli dotychczas kryzysu w portfelach. Dostali podwyżki wyższe niż inflacja. W pozostałych aglomeracjach realne płace spadły.
W 2012 r. największe podwyżki otrzymali pracownicy firm zarejestrowanych w Lublinie. Ich zarobki podskoczyły aż o 11 proc. Na drugim miejscu znajdują się Katowice, gdzie płace w przedsiębiorstwach wzrosły o 6,1 proc. Ponadto jeszcze tylko w Łodzi, Kielcach, Rzeszowie i Szczecinie wzrost pensji mieścił się w granicach 4–5,7 proc. Był więc wyższy od inflacji, która osiągnęła poziom 3,7 proc., co oznacza realny wzrost płac. W pozostałych stolicach województw podwyżki nie nadążyły za inflacją.
– Wysoki wzrost płac w Lublinie i Katowicach nie dziwi, bo windują je pracownicy kopalń – ocenia Karolina Sędzimir, ekonomista PKO BP. Dodaje, że w górnictwie funkcjonują silne związki zawodowe, które niezależnie od koniunktury gospodarczej i wyników finansowych firm potrafią wywalczyć duży wzrost wynagrodzeń. – Ponadto w Katowicach jest też dużo firm związanych z przemysłem przetwórczym, które również dobrze płacą pracownikom – podkreśla Sędzimir.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.