Autopromocja

Sprawdzanie potencjalnych pracowników na Facebooku, czyli co wolno firmom w social mediach

Facebook
Opinia grupy roboczej zawiera też wytyczne dotyczące monitorowania komunikacji elektronicznej pracowników oraz ich aktywności online podczas wykonywania obowiązków zawodowych. ShutterStock
18 lipca 2017

Potencjalni pracodawcy mogą przekopywać się przez profile społecznościowe kandydatów do pracy, aby upewnić się, że ich zatrudnienie nie będzie błędem.


To jeden z głównych wniosków, jaki znalazł się w najnowszej opinii grupy roboczej art. 29, skupiającej przedstawicieli europejskich urzędów ds. ochrony danych osobowych, w tym polskiego GIODO. Wprawdzie jej wytyczne i stanowiska nie mają formalnie wiążącego charakteru, lecz w praktyce są ważnym wyznacznikiem polityki przedsiębiorstw, jeśli chodzi o bezpieczeństwo przepływu informacji oraz przetwarzanie danych osobowych. I takie wskazówki znajdą szefowie w najnowszej opinii grupy, dotyczącej monitorowania elektronicznej komunikacji podwładnych oraz śledzenia w mediach społecznościowych aktywności kandydatów na stanowisko. Od wydania ostatnich unijnych wytycznych na ten temat minęło aż 16 lat, czyli lata świetlne w rozwoju nowych technologii komunikacyjnych. Nie jest też tajemnicą, że pracodawcy mogą dziś kontrolować swój personel, nie tylko podglądając ich wpisy na Facebooku lub dane z GPS w służbowym samochodzie, lecz także za pomocą programów chroniących system informatyczny przed wyciekiem danych, filtrów antyspamowych czy niewidzialnych aplikacji na pulpicie lub chmurze. To zaś naturalnie pociąga za sobą ryzyko nieuzasadnionego i inwazyjnego przetwarzania danych osobowych.

Tylko to, co potrzebne

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.