Nie zawsze trzeba udowodnić status nierezydenta

Certyfikat rezydencji jest aktualny tak długo, jak długo nie zmieni się stan faktyczny, czyli miejsce zamieszkania lub siedziba podatnika – orzekł NSA.

Sprawa dotyczyła polskiego wydawnictwa, które wypłaca zagranicznym twórcom oraz agencjom literackim należności z tytułu nabycia praw autorskich lub korzystania z licencji do wydawania książek. Kontrahenci ci nie mają w Polsce miejsca zamieszkania ani siedziby. Spółka musi jako płatnik potrącić od wypłacanych należności zryczałtowany podatek dochodowy – zasadniczo w wysokości 20 proc. Jeśli jednak zastosowanie mają odpowiednie umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania, to może pobrać podatek według obniżonej stawki lub nie pobrać go wcale. Warunkiem jest, że posiada certyfikat rezydencji – zaświadczenie o miejscu zamieszkania lub siedzibie kontrahenta wydane przez władze podatkowe w jego kraju (kraju rezydencji).

Pozostało 70% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.