Bezkarne ogłoszenia o sprzedaży kosztów

pieniądze
Ministerstwo Sprawiedliwości zna problem i nie wyklucza zmiany przepisów. Znalezienie chętnego, który chciałby sprzedać „koszty i VAT”, nie jest bowiem trudne. De facto jest to oferta sprzedaży pustych faktur, nieodzwierciedlających rzeczywistych transakcji.ShutterStock
9 lipca 2018

Konsekwencje grożą za wystawianie i posługiwanie się pustymi fakturami, a nie za sam anons o ich sprzedaży. Oskarżony może być tylko ten, kto już popełnił przestępstwo.

3405912-u6fa4graf20b120kary20faktury20-p.jpg

Ministerstwo Sprawiedliwości zna problem i nie wyklucza zmiany przepisów. Znalezienie chętnego, który chciałby sprzedać „koszty i VAT”, nie jest bowiem trudne. De facto jest to oferta sprzedaży pustych faktur, nieodzwierciedlających rzeczywistych transakcji. Takie ogłoszenia pojawiają się wciąż w internecie i są rozsyłane mailingiem wraz z imieniem i nazwiskiem oferenta, jego adresem e-mail i numerem telefonu. Wystarczy więc zadzwonić i dobić targu. Jeśli dojdzie do transakcji, jedna i druga strona mogą trafić do więzienia – maksymalna kara obecnie to nawet 25 lat odsiadki. Co innego jednak samo ogłoszenie czy e-mail z ofertą sprzedaży kosztów. Prokuratura Krajowa i Krajowa Administracja Skarbowa zgodnie przyznają, że za to – jak na razie – nie grozi nic.

Pozostało 99% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.