Przez lata firmy wyręczały cudzoziemców we wpłacie PIT do urzędu skarbowego. Ostatnio jednak urzędy skarbowe zaczęły zwracać takie wpłaty, jeżeli opiewają one na więcej niż 1 tys. zł.
Pojawiły się głosy, że stało się to za sprawą wytycznych, które skarbówka dostała od Ministerstwa Finansów. Temu resort zaprzecza, natomiast potwierdza – w odpowiedzi na pytanie DGP – że postępowanie urzędów skarbowych jest prawidłowe. Wyjaśnia, że wpłata podatku dochodowego za cudzoziemca w kwocie wyższej niż 1 tys. zł jest nieskuteczna. Resort finansów poinformował natomiast, że nie zrezygnował z planów podwyższenia limitu takich wpłat z 1 tys. zł do 5 tys. zł (patrz: odpowiedź w ramce). Nie wiadomo jednak, kiedy taka podwyżka weszłaby w życie.
– Podejście Ministerstwa Finansów jest dla mnie trochę niezrozumiałe – przecież to państwu powinno zależeć na tym, aby podatek wpływał do budżetu. Natomiast to, kto wpłaca ten podatek, powinno mieć wtórne znaczenie. Mamy tutaj do czynienia z absurdalnym przepisem, zgodnie z którym dla fiskusa ważniejsze jest to, kto płaci podatek, niż to, żeby został on zapłacony. To podejście pozbawione sensu – komentuje Michał Rodak, doradca podatkowy w Grant Thornton.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.