Ponad 200 milionów zarejestrowanych użytkowników, którzy co pięć dni wysyłają okrągły miliard twittów. I tak niewielkie zyski z działalności, że nie wiadomo, czy nawet w ogóle są, bo koszty operacyjne są ogromne. To największa bolączka najpopularniejszego na świecie serwisu mikroblogowego. Eksperci od dawna twierdzą, że Twitter – jeśli chce nadal się rozwijać i myśli o udanym debiucie na giełdzie – musi się w końcu nauczyć zarabiać na swoich użytkownikach. Do tej pory nie umiał tego robić.
Teraz ma się to zmienić: Twitter zamierza pójść śladami Facebooka, który dla wielkich koncernów oraz małych firm stał się platformą nie tylko doskonałej reklamy, ale również handlu. Wydają one rocznie setki milionów dolarów na promocję na najpopularniejszym portalu społecznościowym świata (zarejestrowało się na nim już 700 mln osób ze wszystkich kontynentów), przy okazji generując ogromny ruch w sieci oraz przyciągając do niego innych reklamodawców. Biznes działa tak dobrze, że wejście Facebooka na giełdę jest jednym z najbardziej oczekiwanych przez inwestorów debiutów.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
