Chińskie i tureckie firmy mogą być dyskryminowane na rynku zamówień publicznych

Firmy z Chin wystartują w polskim przetargu tylko wtedy, gdy zamawiający wyrazi na to zgodę.
Podmioty z Chin czy Turcji realizują w Polsce ekspresówki i autostrady o wartości ponad 7 mld zł.shutterstock / fot. NetVideo/Shutterstock
8 września 2025
aktualizacja 8 września 2025

Wchodzące w życie we wtorek przepisy już formalnie zamykają polski rynek zamówień publicznych przed wykonawcami spoza UE. Nawet jeśli zamawiający zgodzi się na ich udział w przetargu, to będą zdani na jego łaskę i niełaskę. Nie będą mogły odwołać się do Krajowej Izby Odwoławczej.

Zasady traktowania przedsiębiorców z tzw. państw trzecich wynikają z nowelizacji ustawy – Prawo zamówień publicznych (Dz.U. z 2025 r. poz. 1165), która wchodzi w życie 9 września 2025 r. To w niej zapisano wprost, że w polskich przetargach na równi z wykonawcami unijnymi traktuje się jedynie firmy z państw sygnatariuszy porozumienia WTO ws. zamówień rządowych GPA. Oferty składane przez przedsiębiorców z innych państw mogą być brane pod uwagę tylko wtedy, jeśli zamawiający się na to zgodzi i zapisze to w dokumentacji zamówienia.

Pozostało 92% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381455mega.png
381223mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.