Banki pójdą na wojnę z prezesem UOKiK [WYWIAD]

Bank
<p>Prezes UOKiK poinformował o postawieniu zarzutów pięciu bankom za naruszanie zbiorowych interesów konsumentów</p>ShutterStock
26 lipca 2022

Polska nieprawidłowo implementowała dyrektywę PSD2. Zgodnie z naszą ustawą bank musi udowodnić, że transakcja była autoryzowana. Tymczasem dyrektywa wymaga od banku mniej – wystarczy wykazanie, że transakcja była uwierzytelniona, zapisana i nie wpłynęła na nią żadna awaria systemu - mówi dr Michał Mostowik, adwokat i starszy prawnik w kancelarii DLK Legal,

18 lipca br. prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów poinformował o postawieniu zarzutów pięciu bankom za naruszanie zbiorowych interesów konsumentów. Chodzi o tzw. transakcje nieautoryzowane i o reakcję instytucji finansowych na kradzież pieniędzy z kont klientów. Czy decyzja organu o postawieniu zarzutów jest zaskakująca?

Rynek od pewnego czasu wiedział, że do UOKiK trafiają skargi od konsumentów, którym banki nie zwróciły pieniędzy wyprowadzonych przez przestępców. Nie dziwi więc, że ostatecznie prezes urzędu zdecydował się postawić zarzuty. Organ prowadzi zresztą postępowania wyjaśniające wobec 13 innych banków.

UOKiK podkreśla, że transakcją nieautoryzowaną jest także transakcja uwierzytelniona bez zgody konsumenta. Wyjaśnijmy, czym się różni autoryzacja od uwierzytelnienia transakcji?

Autoryzacja to zgoda klienta na wykonanie płatności. Uwierzytelnienie to zaś proces potwierdzania, że zgody faktycznie udzieliła uprawniona osoba. Dokonuje się go przykładowo poprzez podanie hasła lub PIN, które powinien znać wyłącznie klient banku. Jeśli ktoś użyje karty i poda prawidłowy PIN, to bank domyślnie traktuje taką transakcję jako autoryzowaną.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.