Zamówienia z wolnej ręki: Bez przetargów, za to z podwykonawcami

Nie ma możliwości skontrolowania, czy spółki komunalne będą samodzielnie realizować zamówienia udzielone im w formule in-house. To z kolei może prowadzić do obchodzenia prawa

Polskie przepisy pozwalają udzielać z wolnej ręki tzw. zamówień in-house, czyli najczęściej zleceń przekazywanych przez samorządy własnym spółkom komunalnym. Ustawodawca doszedł do wniosku, że nie ma sensu, by te ostatnie, powoływane do realizacji konkretnych zadań, musiały potem o te zadania rywalizować z komercyjnymi firmami. Z drugiej jednak strony łatwo można sobie wyobrazić sytuację, gdy formuła ta jest wykorzystywana do obchodzenia przepisów przetargowych. Spółka komunalna otrzymuje z wolnej ręki zamówienie, którego realizację zleca następnie komercyjnym firmom bez przetargów. Można wręcz sobie wyobrazić komunalne przedsiębiorstwo zajmujące się wywozem odpadów, które nie ma ani jednej śmieciarki, a całą pracę wykonują za nie podwykonawcy.

Pozostało 88% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.