Agentyzacja przestaje być technologiczną ciekawostką, a staje się dla polskich firm koniecznością ekonomiczną i jedyną realną odpowiedzią na pogłębiający się kryzys demograficzny. Takie są wnioski z wyposażenia przez Comarch systemów ERP w kilkunastu wyspecjalizowanych agentów AI odpowiedzialnych za procesy księgowe, handlowe, produkcyjne i rozliczeniowe.
Przez ostatnie trzy dekady oprogramowanie biznesowe rozwijało się w przewidywalnym kierunku: producenci dodawali kolejne funkcje, moduły i pulpity nawigacyjne, jednak ciężar interpretacji danych oraz nawigacji po systemie spoczywał wyłącznie na pracowniku. Współczesne systemy ERP stały się na tyle rozbudowane, że zaczęły przytłaczać użytkowników. Równolegle polska gospodarka zderzyła się ze zjawiskiem, które zmienia rynek pracy.
– Do 2035 r. z polskiego rynku pracy może ubyć aż 1,2 mln osób. Te symptomy widać już dzisiaj – podkreśla Edyta Kosowska, ekspert ds. strategii i analiz rynkowych w Comarch.
Powołując się na dane Barometru Zawodów 2026, wskazuje, że deficyt kadr przestał być problemem abstrakcyjnym, w 168 powiatach w Polsce brakuje pracowników księgowości, a w 198 powiatach przedsiębiorcy borykają się z brakiem magazynierów.
W takich realiach firmy stają przed wyborem, czy odmawiać zleceń, czy przeciążać obecną kadrę, a może sięgnąć po narzędzia cyfrowe nowej generacji.
– Nasi najbardziej świadomi klienci sami pytają o te rozwiązania. Właściciele biur rachunkowych wprost mówią o żmudnej, niewdzięcznej rutynie i marzą o tym, aby agenci przejęli powtarzalne czynności, pozostawiając człowiekowi gotowy wynik do zatwierdzenia. Nie chodzi o zastąpienie specjalisty, lecz o zdjęcie z niego balastu powtarzalności, by mógł skupić się na analizie i doradztwie – wyjaśnia Edyta Kosowska.
Zbiega się to z globalnymi trendami inwestycyjnymi. Według prognoz firmy badawczej IDC, do 2029 r. aż 50 proc. globalnych nakładów na sztuczną inteligencję trafi bezpośrednio do systemów agentowych. Na tym tle Polska ma do nadrobienia zaległości. Choć w 2026 r. wskaźniki dynamicznie rosną, to jeszcze w 2025 r. zaledwie 8,4 proc. polskich przedsiębiorstw korzystało z rozwiązań sztucznej inteligencji, podczas gdy średnia w UE wynosiła 20 proc. Barierą dla sektora MŚP były dotąd wysokie koszty dedykowanych projektów wdrożeniowych oraz brak zasobów. Wprowadzenie gotowych agentów bezpośrednio do środowiska ERP ma tę barierę znieść.
Jak działają agenci w sercu procesów ERP
Podczas gdy generatywne modele tworzą teksty lub grafiki, a asystenci odpowiadają na pytania, agenci AI podejmują konkretne działania transakcyjne w środowisku systemowym. Działają w oparciu o modele językowe oraz reguły biznesowe, wykonując powierzone operacje w granicach ściśle przydzielonych uprawnień.
Zdaniem ekspertów to właśnie systemy ERP są optymalnym środowiskiem dla rozwoju tej technologii, zapewniając trzy kluczowe przewagi, jak bezpieczeństwo (agent ma uprawnienia tożsame z uprawnieniami użytkownika, a każdy jego krok jest audytowany i rejestrowany), wygodę (pracownik nie musi uczyć się nowego narzędzia) oraz pełny kontekst biznesowy. Ogólne modele AI nie mają wiedzy o powiązaniach między kontrahentami danej firmy, historii płatności czy wewnętrznych procedurach – agent zintegrowany z ERP posiada ten kontekst w czasie rzeczywistym.
– ERP przestaje być wyłącznie systemem, w którym pracujemy, a zaczyna być systemem, który pracuje dla nas – zauważa Tomasz Stachlewski, Chief Technology Officer w Comarch.
– Przez dekady systemy informatyczne były genialnym mechanizmem rozwoju, ale pozostawały biernym narzędziem. Człowiek musiał wiedzieć, gdzie kliknąć. Teraz przechodzimy od biernej obsługi do systemu, który staje się aktywnym pracownikiem cyfrowym. W tym układzie nasza filozofia brzmi agent wykonuje, człowiek decyduje. Użytkownik zachowuje pełną kontrolę, nadaje kierunek i zatwierdza kluczowe kroki – dodaje Tomasz Stachlewski.
W praktyce użytkownicy systemów takich jak Comarch ERP Optima, XL czy rozwiązania chmurowego BetterFly (wykorzystywanego przez ponad 60 tys. mikrofirm) zyskali cyfrowych pomocników w kilku kluczowych obszarach. W systemie Optima agenci nie tylko automatycznie odczytują i kategoryzują e-faktury pobierane z Krajowego Systemu e-Faktur (KSeF), ale uruchamiają weryfikator bezpieczeństwa. Agent analizuje dokument pod kątem anomalii, sprawdzając m.in., czy z danym podmiotem realizowano wcześniej transakcje oraz czy widnieje on na Białej Liście podatników VAT. Dzięki partnerstwu z polską spółką ElevenLabs, użytkownicy aplikacji BetterFly mogą wystawiać faktury konwersacyjnie. Rzemieślnik lub przedsiębiorca kończący zlecenie może podyktować smartfonowi parametry transakcji, a agent samodzielnie rejestruje dokument i przygotowuje podgląd. Wreszcie menedżer może zapytać system mobilny głosem „Jak nam idzie?”, a agent w ułamku sekundy analizuje miliony rekordów w hurtowni danych, syntetyzuje bieżące wskaźniki sprzedaży oraz głosowo przedstawia wnioski i obszary wymagające uwagi. Agent AI potrafi też samodzielnie monitorować przeterminowane należności i w imieniu wierzyciela wykonać połączenie telefoniczne do kontrahenta, informując syntetycznie i uprzejmie o zaległości oraz prosząc o weryfikację dokumentu.
Agenci wspierają także sam Comarch
Skala wdrożenia rynkowego okazała się zaskoczeniem dla samych twórców oprogramowania. Zanim narzędzia trafiły do ogólnej dystrybucji na początku września, przeszły fazę testów zamkniętych, bo w ramach pilotażu ponad 100 przedsiębiorstw przetestowało algorytmy na próbie 100 tysięcy dokumentów. Do końca września odnotowano milion uruchomień funkcji agentowych. Obecnie licznik przekroczył już 3 miliony operacji, a tempo przyrostu gwałtownie przyspiesza.
– Od października uruchomiliśmy wersję komercyjną w modelu rozliczeń zależnym od rzeczywistego zużycia tokenów (consumption-based). W ciągu zaledwie trzech pierwszych tygodni korzystanie z agentów rozpoczęło 15 tys. firm. To najszybsza adopcja innowacji w historii naszej firmy, która nie była bezpośrednio wymuszona zmianami w przepisach podatkowych – mówi Zbigniew Rymarczyk, wiceprezes Comarch i dyrektor sektora ERP.
Rymarczyk zaznacza, że klienci posiadają odnawialne pule bezpłatnych tokenów, a fakt, iż setki przedsiębiorstw zdecydowały się płacić za dodatkowe zużycie, potwierdza realną wartość biznesową rozwiązania.
– Jeden z naszych agentów, wdrożony u klienta z branży elektrotechnicznej, spółki Asekol, skrócił czas rozliczania wyciągów bankowych w systemie XL z 6 godzin do zaledwie kilku minut. Wielkie modele językowe zintegrowane z ERP dopasowują przelewy do faktur z bezprecedensową precyzją – wylicza Zbigniew Rymarczyk.
Co istotne, Comarch przetestował technologie agentowe najpierw na własnym organizmie. Uruchomiony wewnętrznie w maju agent windykacyjny doprowadził do wzrostu odsetka faktur opłacanych w terminie o 10 proc. Przełożyło się to na bezpośredni zysk płynnościowy rzędu od 300 do 500 tys. zł z tytułu kosztu pieniądza w czasie.
Agentyzacja radykalnie zmieniła również procesy wewnątrz samego dostawcy rozwiązań IT. Jak wskazuje Tomasz Stachlewski, planowana pierwotnie na 5 lat modernizacja flagowego systemu Comarch ERP XL została dzięki asyście sztucznej inteligencji skrócona do zaledwie 18 miesięcy. Dziś ponad 90 proc. kodu pisanego przez programistów Comarch powstaje przy wsparciu AI, 65 proc. firmowej korespondencji e-mailowej jest generowane przez algorytmy, a identyfikacja podatności w zakresie cyberbezpieczeństwa zajmuje minuty zamiast tygodni.
ERP dla całej gospodarki
Pozycja Comarch na krajowym rynku otwiera drogę do projektów o znacznie szerszej skali. Spółka, która pod skrzydłami funduszu CVC przeszła transformację w kierunku modelu subskrypcyjnego (udział przychodów powtarzalnych sięga już niemal 80 proc.), szykuje kolejny krok w ewolucji oprogramowania.
– Dzisiejszy etap to automatyzacja pojedynczych zadań. Kierunek, w którym zmierzamy, to łączenie agentów w całe łańcuchy procesowe. Chcemy, aby w przyszłym roku wszystkie nasze produkty i moduły były napędzane agentycznie, a pracownik stał się dyrygentem koordynującym pracę cyfrowych zespołów – zapowiada Tomasz Stachlewski.
Wizja strategiczna wykracza jednak poza ramy pojedynczych przedsiębiorstw. Zarząd spółki zapowiada prace nad koncepcją zintegrowanego ekosystemu dla polskiej gospodarki, opartego m.in. o otwarty protokół komunikacyjny MCP (Model Context Protocol).
– Naszą ambicją jest zbudowanie rozwiązania, które pozwoli połączyć systemy transakcyjne tysięcy firm w spójną sieć wymiany danych – zapowiada Zbigniew Rymarczyk.
– Jeśli producent będzie widział stany magazynowe swoich dostawców w czasie rzeczywistym, nie będzie musiał mrozić kapitału w buforach magazynowych. Chcemy zaoferować klientom funkcje predykcyjne i doradcze na bazie zanonimizowanych benchmarków branżowych agent podpowie przedsiębiorcy, jak zoptymalizować rotację zapasów, by uwolnić na przykład 300 tys. zł kapitału obrotowego bez konieczności zaciągania kredytu – podsumowuje wiceprezes Comarch.
Zdaniem ekspertów sukces agentyzacji nie zależy jednak wyłącznie od samych algorytmów. Kluczowe będzie przeprojektowanie dotychczasowych modeli biznesowych wewnątrz organizacji, tak, jak przed wiekiem wdrożenie linii produkcyjnej wymagało całkowitej zmiany organizacji pracy w fabrykach.
PO
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu