Świat, w którym Polska przez ponad trzy dekady budowała swoje bezpieczeństwo i dobrobyt, odchodzi w przeszłość. Czy dotychczasowy model gospodarczy oparty na podwykonawstwie dla zachodnich gigantów właśnie się wyczerpuje i jak geopolityczny chaos przełoży się na gospodarkę opowiada dr Marek Stefan, analityk geopolityczny ze Strategy&Future. Rozmowa została przeprowadzona na Kongresie Deweloperskim w Gdańsku.
Porządek międzynarodowy ukształtowany po 1991 r. ulega głębokiej erozji. Przebudowa sojuszy, narastająca rywalizacja mocarstw oraz powrót pełnoskalowych konfliktów zbrojnych do Europy tworzą zupełnie nowe, nieprzewidywalne realia. Dr Marek Stefan studzi optymizm tych, którzy w obecnej dynamice wypatrują szybkiego ukształtowania się nowego status quo. Zdaniem eksperta przez najbliższe lata światem nie będzie rządził żaden „nowy ład”, lecz stan permanentnego bezładu.
Widmo deindustrializacji Europy
– W tym niestabilnym środowisku Polska staje przed koniecznością wymyślenia swojego modelu rozwojowego na nowo. Zasady, na których nasz kraj dołączył do struktur Zachodu, w sferze gospodarczej wyznaczane przez Unię Europejską, a w dziedzinie bezpieczeństwa przez Sojusz Północnoatlantycki, podlegają gruntownej rewizji. Ma to bezpośredni związek z faktem, że Stany Zjednoczone starają się przedefiniować swoją dotychczasową rolę na arenie globalnej – mówi dr Marek Stefan i dodaje, że przez ostatnie dekady fundamentem polskiego sukcesu była rola dostawcy stosunkowo taniej siły roboczej oraz zaufanego poddostawcy w międzynarodowych łańcuchach wartości. Znakomitym przykładem takiego powiązania stała się branża motoryzacyjna w całym regionie Europy Środkowej, która wrosła w strukturę niemieckich koncernów. Dziś ten silnik napędowy, jak mówi dr Marek Stefan zaczyna gasnąć. Widmo deindustrializacji w Europie, rosnący napór przemysłowy Chin oraz fakt, że europejscy potentaci przegrywają globalny wyścig technologiczny, uderzają w polskich podwykonawców. Jak podkreśla dr Marek Stefan, to paliwo po prostu się wyczerpuje i Polska nie może już na nim dłużej jechać.
Szanse w innowacjach
Szansą na przełamanie impasu, jak mówi ekspert, jest wejście w obszar zaawansowanych innowacji, w tym technologii podwójnego zastosowania, takich jak drony, robotyka czy sektor satelitarny. Aby jednak transformacja była możliwa, kluczowa staje się zdolność państwa do budowania tzw. instytucji włączających. Dr Marek Stefan zwraca uwagę jednak na barierę, jaką jest deficyt zaufania między sektorem publicznym a prywatnym, zniechęconym brakiem systemowego docenienia przez ostatnie 30 lat.
– Bez nowej umowy społecznej i jasnego zdefiniowania granic kompetencji obu stron, uwolnienie innowacyjnego potencjału polskiego społeczeństwa pozostanie w sferze deklaracji – podkreśla.
Geopolityczny bezład schodzi także na poziom mikro i bezpośrednio uderza w rynkowe kalkulacje. Doświadczenia pandemii nauczyły przedsiębiorstwa myślenia o zapasach i budowaniu odporności na czarne scenariusze. Dziś to ryzyko militarne, jak mówi dr Marek Stefan zaczyna kształtować decyzje zakupowe i lokalizacyjne zwykłych obywateli. Zagrożenie z powietrza i alerty bezpieczeństwa mogą doprowadzić do niebezpiecznego podziału kraju na dynamicznie rozwijający się zachód oraz tereny na wschód od Wisły, traktowane przez inwestorów jako „szara strefa podwyższonego ryzyka”.
Wydarzenie organizował Polski Związek Firm Deweloperskich.
PAO
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu