Reforma systemu ETS to na pewno jedno z największych wyzwań w nadchodzących miesiącach w Brukseli. Z co najmniej trzech powodów.
Po pierwsze ze względu na złożoność tego systemu i fakt, że dotyka wielu gałęzi gospodarki: energetyki, przemysłu, ciepłownictwa. Po drugie, bo Komisja Europejska planuje rozszerzyć go na transport i budownictwo. I po trzecie, bo wiążą się z nim prace nad nowym granicznym podatkiem węglowym. Niektórzy sugerują, że nie da się go wprowadzić w sposób zgodny z wymogami Światowej Organizacji Handlu bez likwidowania pomocy przewidzianej w systemie ETS dla unijnej energetyki, ciepłownictwa i przemysłu. Uważam jednak, że tego wsparcia należy bronić za wszelką cenę. Choć na pewno nie będzie to łatwe.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.