Do niedawna sprzedaż Enei szła według zadeklarowanego przez ministerstwo scenariusza, wybrano nawet inwestorów do finalnych negocjacji. I nagle we wtorek wróciliśmy do punktu wyjścia. Dlaczego?
Ministerstwo Skarbu Państwa naprawdę potrafi zaskoczyć. Zrobiło to we wtorek po południu, informując w lakonicznym komunikacie o odebraniu firmie Jana Kulczyka wyłączności na negocjacje w sprawie kupna poznańskiego koncernu energetycznego Enea. A przecież miała to być jedna z największych transakcji prywatyzacyjnych w tym roku.
Autopromocja
Pozostało 77% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Pozostało 77% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
©℗
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
