Wodorowe plany UE na zakręcie

wodór, energetyka
wodórShutterstock
25 maja 2023
aktualizacja 25 maja 2023

Miał być paliwem przyszłości, dziś wysiłki skupiają się na tym, żeby ograniczyć do minimum zapotrzebowanie na ten surowiec. Coraz częściej pojawiają się głosy, że wodór powinien być traktowany jedynie jako paliwo uzupełniające tam, gdzie nie da się zastąpić paliw kopalnych w inny sposób. W rezultacie całkiem niedawne plany UE, zapisane m.in. w strategii zastąpienia rosyjskiego gazu REPowerEU wymagać mogą daleko idącej korekty. Według ostatniego raportu Agora Energiewende unijne zapotrzebowanie na zielony wodór w zoptymalizowanym kosztowo scenariuszu zastępowania gazu można ograniczyć o ponad 80 proc. – do 3,5 mln ton.

Według Międzynarodowej Agencji Energii (MAE) łączne zużycie wodoru w światowej gospodarce w 2021 r. wynosiło ok. 94 mln ton, ale wodór niskoemisyjny stanowił zaledwie ok. 1 proc. tego wolumenu. Praktycznie całość pochodziła z paliw kopalnych. Jednocześnie, jak podkreśla Fundacja Instrat, cała globalna produkcja wodoru stanowi to ekwiwalent zaledwie 0,000000008 proc. rocznego zużycia gazu ziemnego.

Atutem wodoru wytwarzanego w procesie elektrolizy, z wykorzystaniem prądu ze źródeł bezemisyjnych, jest możliwość zagospodarowania rosnących nadwyżek energii elektrycznej, które są skutkiem ubocznym rosnącego znaczenia źródeł odnawialnych. Ale i tu pojawiają się opinie, że prędzej czy później szala przechyli się na korzyść konkurencyjnych technologii bateryjnych. Wodór uznawany jest natomiast za „bezalternatywny” w przemyśle i niektórych segmentach transportu.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.