Kierownik nie zawsze reprezentuje placówkę

Adam Grzegorz Karolak, właściciel firmy doradczej Pactum
Adam Grzegorz Karolak, właściciel firmy doradczej PactumDGP
21 kwietnia 2009

Stroną umów dotyczących działalności niepublicznego zakładu opieki zdrotnej może być tylko podmiot, który go utworzył. NZOZ nie posiada bowiem osobowości prawnej, a nawet zdolności prawnej.

Korzystanie z usług niepublicznych zakładów opieki zdrowotnej stało się bardzo popularne. Z pewnością ma na to wpływ fakt, że placówki te nie ograniczają się do świadczeń finansowanych bezpośrednio przez pacjentów. Większość organów założycielskich niepublicznego zakładu opieki zdrowotnej zawarła kontrakty z Narodowym Funduszem Zdrowia, co umożliwia pokrywanie kosztów leczenia ze środków publicznych.

Podstawa działania

Podstawy prawne dotyczące tych zakładów zostały zawarte przede wszystkim w ustawie z 30 sierpnia 1991 r. o zakładach opieki zdrowotnej (t.j. Dz.U. z 2007 r. nr 14, poz. 89 z późn. zm.). Przyjęte w niej rozwiązania nadal jednak sprawiają trudności i są niewłaściwie stosowane nawet przez organy, czy instytucje administracji publicznej, których obszarem działania jest szeroko rozumiana służba zdrowia. W tym kontekście na szczególną uwagę zasługują dwa zagadnienia o ogromnym znaczeniu praktycznym. Chodzi o zdolność prawną niepublicznych zakładów opieki zdrowotnej oraz sposób ich reprezentacji. Wyjaśnienia dotyczące tych podstawowych pojęć pozwolą ustalić m.in., czy NZOZ może być beneficjentem pomocy publicznej i czy kierownik tego zakładu jest jedynym organem uprawnionym do występowania w jego imieniu.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: GP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.